25 sty 2011

Masia i Tomek. Dwa Stawy i sesja w Poznaniu w Starym Browarze


Znajomi jednej z par, którą miałem przyjemność obfotografować trzy tygodnie wcześniej. Czyli stres "bo widzieli mnie już" a do tego "trzeba się pokazać z jeszcze lepszej strony", no ale to tylko mobilizowało do eksperymentów z pozycjami i ujęciami. Do tego prawie całodniowa sesja w Poznaniu w Starym Browarze i parku przed Palmiarnią spowodowała, że były dość znaczne "problemy" z wybraniem zdjęć do albumu, bo wszystkie się nadawały. Rozochocony tłum "modeli", z bardzo dużym zaangażowaniem uczestniczył w naszym projekcie sesji podczas imprezy.







9 sty 2011

Natalia i Sebastian. Poznań i pewne sekretne miejsca...

Było to dość dawno ale mam szczególny sentyment do tej pary. Spontaniczne podejście z ich strony do sesji zdjęciowej i zaangażowanie w nią zaowocowało tymi niezapomnianymi dla mnie zdjęciami. Za to ujęcie jestem im niezmiernie wdzięczny - bo żeby tak zapozować trzeba się po prostu kochać i zapomnieć, zwłaszcza, o fotografie!:


No ale i reszta zdjęć wypadła według mnie bardzo dobrze. Najfajniejsze było to że zjeździliśmy prawie całą Wielkopolskę w jeden dzień i "jakoś tak" nie zauważyliśmy tego, że się skończył dzień. Naprawdę dziękuję Wam. A swoją drogą lubię zaliczyć kilka lokalizacji w czasie dnia sesji, dzięki czemu zdjęcia nie są monotematyczne.






Mój komentarz: To chyba jedno z "tych" zdjęć, ale zobaczymy co czas pokaże...

Potem przesłali też trochę słów od siebie, tzw "Wasze wrażenia":
Słowa nie są w stanie wyrazić tego jak bardzo spodobały się nam zdjecia, możemy jedynie przybliżyć zadowolenie jakie spadło na nas w dniu ich ogladania i trwa po dziś.
To one pozwalają nam wrócić do tych fantastycznych dni jakie wspólnie przeżyliśmy... ale nie na tym kończy się opowiadanie bo poznaliśmy bardzo otwartego człowieka, który dokonał rzeczy wielkich i stanął na wysokości zadania aby ten dzień na zawsze pozostał w naszych albumach.

Dziękuję.

28 gru 2010

Gosia i Krzysiek. Poznań, Krajkowo i gdzieś w Puszczy Noteckiej.

Z Gosią i Krzysztofem spotkaliśmy się na Targach Ślubnych 2010 w na terenie MTP. Po miłych spotkaniach organizacyjnych ustaliliśmy, że spotkamy się na ich ślubie. Do tego dowiedziłem się że na imprezie będzie ktoś z ekipy wodzireja z pod szyldu Barosz Cibor i S-ka więc wiedziłem, że zapowiada się dużo pracy dla fotografa :) I tak właśnie było. Ślub odbył się w kościele Pallottinum a impreza w Krajkowie w restauracji Podkowa Leśna. Po kilku dniach zaprosili mnie w swoje okolice na sesję w plenerze. Gdzieś głęboko w Puszczy Noteckiej. Zmokniętych w letnim deszczu wysuszyl nas wiatr i słońce na leśnej polanie. Potem wciągąłęm ich w jakieś ruiny opuszczonego domu. Powygłupialiśmy się z kaloszami. A na koniec rodzice Krzysztofa zaprosili mnie na smaczny obiad :) Było pysznie! Dzięki.












Mój komentarz: Pięknie! Na fotografa psy napuszczać!

Monika - stan błogosławiony. Sesja ciążowa.

Moja stała ;) klientka. Spotkaliśmy się rok temu na jej ślubie i tak już zostało. Oczywiście jej mąż wie o wszystkim, żeby nie było! :D A Monika spelniła swoje marzenie - sesja ciążowa, do czego zawsze namawiam moje klientki, po zakończonej sesji ślubnej (oczywiście w miarę "logistycznych" ;) możliwości). I nie tylko ciąża; maleństwo po urodzeniu, roczek, chrzciny, imprezy okolicznościowe... jest wiele okazji. Zawsze mile jest ponownie spotkać stalych klientów! A oto efekty słonecznego przedpołudnia.







Reszta fotografii jest tutaj: Monika

Acha! I jeszcze jedno. Zająłem się też całą stylizacją przy tej sesji. Wizyta na pobliskim rynku i cukierni bardzo urozmaica tego typu spotkania 'obiektu i obiektywu' ;) (...a potem wyjadłem ciężarnej wszystkie maliny, o! :P )